Materiał sponsorowany

Pierwsze miesiące z maluchem. Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości?

Napisał(a) 3 min czytania
Pierwsze miesiące z maluchem

Powrót ze szpitala, pierwsza noc we własnym domu i nagle okazuje się, że nawet przygotowanie śniadania wymaga odrobiny planowania. Obok radości pojawiają się pytania: dlaczego maluch płacze, kiedy uda się przespać kilka godzin i czy to normalne, że dzień mija tak szybko? Pierwsze miesiące z dzieckiem rzadko przypominają obrazki z poradników. Zamiast próbować nad wszystkim zapanować, lepiej dać sobie czas na poznanie nowej rzeczywistości i znaleźć rozwiązania, które sprawdzają się właśnie w Waszej rodzinie.

Dajcie sobie czas na poznanie się

Każde dziecko ma własny temperament. Jedno łatwo zasypia w wózku, a inne najlepiej czuje się na rękach. Często okazuje się, że to, co świetnie działa u znajomych, wcale nie musi sprawdzić się u Was. Dlatego pierwsze tygodnie razem warto potraktować jako czas wzajemnego poznawania się, a nie egzamin z rodzicielstwa. Z czasem coraz łatwiej rozpoznać, kiedy maluch jest głodny, zmęczony albo potrzebuje bliskości. W trudniejszej chwili można odłożyć część obowiązków, poprosić bliskich o pomoc lub na zmianę zajmować się maleństwem. Dom nie musi lśnić, a plan dnia nie musi zgadzać się co do minuty. Ważniejsze, by w tym wszystkim znalazło się miejsce na odpoczynek i zwykłą przyjemność bycia razem.

Małe rytuały, które ułatwiają codzienność

Przy niemowlęciu sztywny harmonogram potrafi rozsypać się jeszcze przed południem. Nie znaczy to jednak, że trzeba całkowicie zrezygnować z planowania. Pomagają proste rytuały: przygotowanie wieczorem rzeczy potrzebnych rano, odkładanie pieluszek i ubranek w stałe miejsce czy podział obowiązków między dorosłych. Dobrym pomysłem jest też lista spraw, które naprawdę muszą zostać zrobione danego dnia. Jeśli maluch zaśnie wcześniej, można wykorzystać ten czas na przygotowanie obiadu, ale również dobrze na drzemkę lub spokojną kawę. Warto też przyjąć pomoc, kiedy ktoś proponuje zrobienie zakupów czy ugotowanie posiłku. Nie trzeba wszystkiego robić samodzielnie, żeby dobrze odnajdywać się w nowej roli. Z biegiem czasu rodzina wypracuje rytm, który będzie dla niej najwygodniejszy.

Pierwsze wątpliwości? Nie musisz szukać odpowiedzi na własną rękę

Internet potrafi podsunąć odpowiedź na niemal każde rodzicielskie pytanie, ale równie łatwo znaleźć w nim sprzeczne rady. Gdy coś niepokoi w zachowaniu, karmieniu lub samopoczuciu niemowlęcia, w pierwszej kolejności warto udać się z dzieckiem do lekarza pediatry: malvita.pl/uslugi/pediatra/. Podczas wizyty można spokojnie opowiedzieć o swoich obserwacjach i zapytać, na co zwracać uwagę w kolejnych tygodniach. Pomaga zapisywanie pytań w telefonie, gdy tylko przyjdą do głowy. W gabinecie łatwo zapomnieć o drobiazgach, które jeszcze rano wydawały się bardzo ważne. Warto też korzystać z wizyty patronażowej położnej, przysługującej w ramach świadczenia gwarantowanego, zaplanowanych wizyt kontrolnych i nie porównywać na siłę tempa rozwoju własnego dziecka z postępami dzieci znajomych. Każdy maluch rozwija się we własnym tempie, a w razie wątpliwości najlepiej omówić je z lekarzem.

Pierwsze badania malucha – co warto wiedzieć?

W pierwszych miesiącach oprócz codziennych odkryć pojawiają się też wizyty zapisane w kalendarzu: kontrole, szczepienia profilaktyczne i inne. Jednym z nich jest preluksacja, czyli profilaktyka i wykrywanie rozwojowej dysplazji stawu biodrowego, przeprowadzana zwykle między 4 a 6 tygodniem życia dziecka. Wizytę można umówić na stronie poradni:  https://malvita.pl/uslugi/poradnia-preluksacyjna/, zgodnie z terminem wskazanym przez lekarza. Tych terminów w pierwszych miesiącach jest naprawdę sporo, więc żeby łatwiej nad nimi zapanować, zdecydowanie warto oznaczać je w kalendarzu – klasycznym lub elektronicznym. Przydaje się to szczególnie wtedy, gdy opieką dzielą się dwie osoby. A jeśli lista spraw zacznie przytłaczać, przypomnij sobie, że nie musisz mieć wszystkiego pod kontrolą od razu. Z każdym tygodniem będziecie coraz lepiej się rozumieć, a wiele czynności, które dziś wydają się trudne, wkrótce stanie się to zwyczajną częścią dnia. A po drodze znajdzie się też czas na małe radości.

Artykuł sponsorowany

Czytaj dalej w tym dziale