Niemowlę

Od kiedy można podnosić dziecko pod paszki?

Napisał(a) 5 min czytania
Przytulny pokój dziecięcy z nosidełkiem i gniazdkiem niemowlęcym na drewnianej podłodze w promieniach porannego słońca.
Grafika wygenerowana przez AI

Podnoszenie niemowlęcia pod pachy nie jest zalecane. Najbezpieczniej poczekać co najmniej do ukończenia pierwszego roku życia, a przede wszystkim do chwili, gdy dziecko samodzielnie siedzi i dobrze stabilizuje głowę, tułów oraz obręcz barkową. Wcześniej lepiej podnosić je przez bok, z podparciem miednicy i klatki piersiowej.

Dlaczego podnoszenie pod paszki jest ryzykowne?

Niemowlę nie ma jeszcze takiej kontroli ciała jak starsze dziecko. Tułów jest mniej stabilny, napięcie mięśniowe dopiero się organizuje, a połączenia stawowe pozostają bardziej podatne na przeciążenia. Chwyt pod pachami przenosi ciężar na obręcz barkową, zamiast rozłożyć go na większej powierzchni ciała.

Może to nadmiernie obciążać stawy barkowe, łopatki i okolice szyi. W czasie gwałtownego unoszenia dodatkowym problemem jest pociąganie tkanek w okolicy pachy, gdzie przebiega splot ramienny – struktura nerwowa odpowiadająca między innymi za pracę kończyny górnej. Nie oznacza to, że pojedyncze przypadkowe podniesienie musi doprowadzić do urazu. Znaczenie ma przede wszystkim powtarzanie niekorzystnego chwytu, siła nacisku i reakcja dziecka.

Nie chodzi o perfekcję przy każdym ruchu. Chodzi o to, aby codzienne podnoszenie zwykle zapewniało dziecku podparcie i nie wymuszało nagłego obciążenia barków.

W przypadku dziecka z obniżonym napięciem mięśniowym, wyraźną asymetrią lub trudnościami w kontroli głowy potrzeba większej asekuracji. W takiej sytuacji sposób podnoszenia najlepiej omówić z pediatrą albo fizjoterapeutą dziecięcym.

Po czym poznać gotowość dziecka?

Granica wieku jest orientacyjna. Sam fakt, że dziecko skończyło określoną liczbę miesięcy, nie zastępuje oceny jego umiejętności. Przed zmianą techniki zwróć uwagę na następujące sygnały:

  • Głowa pozostaje stabilna i nie opada podczas zmiany pozycji.
  • Tułów nie zapada się ani nie wygina gwałtownie, gdy dziecko jest podnoszone.
  • Dziecko potrafi utrzymać głowę w linii środkowej i aktywnie reaguje na zmianę ułożenia.
  • W leżeniu na brzuchu podpiera się na przedramionach, czyli przyjmuje pozycję nazywaną czasem mini-kobrą.
  • Mięśnie posturalne pracują aktywnie, a ciało nie pozostaje całkowicie bezwładne w rękach opiekuna.

Stabilizacja głowy zwykle wyraźnie poprawia się około 3.–4. miesiąca życia, ale to nie oznacza jeszcze gotowości do regularnego podnoszenia pod pachy. Większa swoboda w tym zakresie przychodzi później, najczęściej wraz z samodzielnym siedzeniem i dojrzalszą kontrolą tułowia. U wielu dzieci bezpieczniejszą umowną granicą jest okres po pierwszych urodzinach.

Jak bezpiecznie podnosić niemowlę?

Najbardziej uniwersalną techniką jest podnoszenie przez boczek. Ruch wykorzystuje rotację tułowia, daje dziecku czas na przygotowanie się do zmiany pozycji i nie obciąża barków całym ciężarem ciała. W pierwszych miesiącach trzeba również stale podtrzymywać głowę.

Podnoszenie z łóżeczka, maty lub przewijaka wykonaj w następującej kolejności:

  1. Podejdź do dziecka od strony, z której chcesz je podnieść, i nawiąż z nim kontakt głosem oraz wzrokiem.
  2. Jedną ręką obejmij miednicę i pośladki, a drugą ułóż na klatce piersiowej oraz barku. U małego niemowlęcia dłoń powinna jednocześnie zabezpieczać głowę.
  3. Delikatnie obróć dziecko na bok, prowadząc ruch całego ciała, a nie ciągnąc za ręce, głowę czy pachy.
  4. Przesuń je bliżej siebie i unieś płynnie, utrzymując podparcie miednicy, tułowia i głowy.
  5. Przytul dziecko do swojego ciała i dopiero wtedy ułóż je w wybranej pozycji do noszenia.

Podczas odkładania wykonaj te czynności w odwrotnej kolejności. Najpierw zapewnij stabilne podparcie, następnie opuść dziecko na bok, a dopiero potem pomóż mu ułożyć się na plecach, jeśli jest to właściwe dla jego etapu rozwoju. Ruch powinien być spokojny, bez szarpnięcia i nagłego odrywania od podłoża.

Warto zmieniać strony, z których podnosisz i nosisz dziecko. Naprzemienne doświadczenia pomagają ograniczać utrwalanie jednostronnego ustawienia. Nie chodzi o liczenie każdego ruchu, lecz o to, aby codzienna pielęgnacja nie przebiegała zawsze według tego samego schematu.

Jakich chwytów lepiej używać zamiast podnoszenia pod paszki?

Wybór chwytu zależy od wieku, napięcia mięśniowego i aktualnej kontroli ciała. Najczęściej pomocne są następujące rozwiązania:

  • Przez boczek – jedna ręka obejmuje miednicę, druga podtrzymuje klatkę piersiową, bark i w razie potrzeby głowę.
  • Podparcie pod plecami i pośladkami – przydatne, gdy dziecko jest jeszcze małe i potrzebuje szerokiego, stabilnego podparcia.
  • Pozycja z głową opartą w zgięciu łokcia – pozwala bezpiecznie nosić młodsze niemowlę w ułożeniu zbliżonym do „fasolki”.
  • Podnoszenie z obrotem na bok – sprawdza się przy zmianie miejsca, na przykład z maty na ręce opiekuna.

Każda z tych technik ma wspólną cechę: ciężar dziecka opiera się na tułowiu i miednicy, a nie zwisa z obręczy barkowej. W pierwszych miesiącach nie należy rezygnować z podparcia głowy tylko dlatego, że dziecko zaczyna ją na krótko utrzymywać.

Kiedy potrzebna jest konsultacja?

Skontaktuj się z pediatrą lub fizjoterapeutą dziecięcym, jeśli podczas podnoszenia dziecko wyraźnie płacze, unika poruszania jedną ręką, stale odgina głowę do tyłu albo układa się wyraźnie asymetrycznie. Konsultacji wymagają także trudności z utrzymaniem głowy, duża wiotkość lub silne usztywnianie całego ciała.

Pojedynczy nieporadny ruch zwykle nie oznacza trwałego urazu. Jeśli jednak po takim zdarzeniu pojawi się ból, obrzęk, ograniczenie ruchu kończyny albo nietypowa reakcja dziecka, nie czekaj z oceną specjalisty.

Najważniejsza jest uważna, spokojna pielęgnacja. Obserwuj, czy dziecko ma podparcie, może swobodnie oddychać i nie musi usztywniać całego ciała, aby utrzymać pozycję. Małe korekty chwytu, wykonywane regularnie, wspierają rozwój lepiej niż dążenie do bezbłędnego odtwarzania jednej instrukcji.


Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje badania dziecka ani indywidualnej porady pediatry lub fizjoterapeuty dziecięcego.

Czytaj dalej w tym dziale